Akademickie Słubice

Przez Robert Włodek,      Zapisano w: Aktualności     Komentarz: None

Słubicka uczelnia świętuje swoje ćwierćwiecze, o czym zdają się nie pamiętać władze miasta. Trwa też dyskusja o starym boisku przy popularnym “Rolniczaku”

Boisko przy Rolniczaku znów podgrzewa atmosferę politycznego sporu w Słubicach. Zdecydowana większość radnych podjęła decyzje o sprzedaży działki, na której się ono znajduje, zapowiadając w tym samym momencie budowę nowoczesnego obiektu sportowego tuż obok. Grupa nietrzymająca już władzy głośno protestuje, a starostwo publikuje wizualizacje nowego boiska.

Tak, parę lat temu sam sceptycznie podchodziłem do pomysłu sprzedaży boiska. Dziś wydaje mi się, że sytuacja jest jednak inna. Bo mamy już realne plany zastąpienia zarośniętego terenu obiektem sportowym na miarę XXI wieku. Nie przekonują mnie dziś krzyki odsuniętych od władzy Roberta Tomczaka, Tomasza Stupienki i Krystyny Skubisz. Wolę wierzyć zapewnieniom nowego zarządu, który już rozpoczął procedury przygotowania inwestycji budowy nowego boiska. Oczywiście za jakiś czas wszyscy powiemy „sprawdzam”. I, mam nadzieję, pobiegniemy po nowej bieżni.

Tematów edukacyjnych ciąg dalszy. Collegium Polonicum obchodzi jubileusz ćwierćwiecza. Uczelnia ta nie tylko wykształciła tysiące absolwentów, przyczyniła się do zbliżenia polsko-niemieckiego, pomogła skutecznie w trudnym procesie wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, ale przede wszystkim uczyniła ze Słubic miasto akademickie, zmieniła wizerunek, postrzeganie tej nadgranicznej miejscowości.
Wszystkim, którzy przyczynili się do powstania popularnego Col-Polu, jego rozwoju, należą się w tym miejscu wielkie gratulacje.
Collegium Polonicum świętowało hucznie, uroczystą inauguracją roku akademickiego, z udziałem rektorów obu uczelni, odczytami, spotkaniami, wystawami. Był też pierwszy w historii zjazd absolwentów. Szkoda tylko, że zabrakło na tych uroczystościach władz miasta, burmistrza Tomasza Ciszewicza, który przecież – jeśli mnie pamięć nie myli – także studiował w murach słubickiej uczelni. Ta absencja, w mojej ocenie, pokazuje stosunek dzisiejszych władz do samej idei Collegium Polonicum. Według mnie dowodzi, że władze miasta nie przykładają należytej uwagi do współpracy z uczelnią, na którą powinny dmuchać i chuchać, pomagać jej – jak to tylko możliwe – najmocniej. Szkoda. Nie doceniamy tego, co mamy na miejscu. Nie doceniamy uczelni, o którą inne miasta z pewnością potrafiłyby skuteczniej zadbać. Nie inwestujemy w akademicką przyszłość Słubic. Według mnie to błąd. Ogromny.
I na koniec proszę pozwolić mi złożyć najserdeczniejsze, ciut spóźnione, ale szczere, życzenia dla wszystkich nauczycieli, każdego szczebla: od pań przedszkolanek, przez nauczycieli podstawówek, gimnazjów, szkół dawniej średnich, po pracowników naukowych uczelni wyższych. Wielkie uznania dla Waszej ciężkiej pracy. Wielkie podziękowania i całe morze gorących słów uznania. Wszystkiego najlepszego.

 

Komentarze są zamknięte dla tego posta.